
Obywatel Rumunii aferą na granicy w Terespolu: fałszywe prawo jazdy i kradzione BMW
Na przejściu granicznym w Terespolu doszło do nieoczekiwanego wydarzenia. Obywatel Rumunii, jadący na Białoruś, został zatrzymany przez funkcjonariuszy z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. Przyczyną zatrzymania były fałszywe dokumenty oraz kradzione auto.
Według informacji uzyskanych od Straży Granicznej, Rumun miał w posiadaniu fałszywe prawo jazdy. Po dokładniejszym zbadaniu dokumentów, okazało się, że nie tylko prawo jazdy było fałszywe, ale również samochód, którym podróżował. Był to BMW, skradziony kilka dni wcześniej z jednego z parkingów w Lublinie.
Wydarzenie miało miejsce o godzinie 09:15:07, 2 kwietnia 2025 roku. Funkcjonariusze Straży Granicznej, po zatrzymaniu mężczyzny, przeprowadzili szczegółowe przesłuchanie, które potwierdziło podejrzenia. Obywatel Rumunii przyznał się do posiadania fałszywych dokumentów oraz kradzieży samochodu.
Według Straży Granicznej, przestępca planował przekroczyć granicę i udać się na Białoruś, gdzie miał spotkać się z osobami, które zleciły mu kradzież. Niestety dla niego, zatrzymanie na granicy przerwało jego plany.
Obecnie Rumun czeka na postawienie zarzutów i dalsze działania prawne. Władze graniczne podkreślają, że są gotowe do podjęcia wszelkich środków, aby zapewnić bezpieczeństwo granicy i zapobiegać podobnym przestępstwom w przyszłości.
Wydarzenie w Terespolu wzbudziło duże zainteresowanie w regionie. Lokalne media i mieszkańcy Lubelszczyzny są zaskoczeni skali przestępczości, która dotyka również granice państwowe. Władze regionu obiecają, że będą podejmować ścisłą współpracę z Strażą Graniczną, aby zwiększyć bezpieczeństwo w regionie.
Na podstawie: Źródła
Opublikowano: 02 kwietnia 2025